piątek, 7 sierpnia 2015

Ziemniaki pieczone w mundurkach z czosnkiem

Barabola, kartofel, pyra, grula, bulwa, perka, to tylko niektóre nazwy ziemniaka funkcjonujące w regionalnych gwarach. Do Europy ziemniaki trafiły z Ameryki Południowej w XVI wieku, a do Polski sto lat później. Otrzymała je w darze od swojego męża Jana III Sobieskiego królowa Marysieńka. Był to prezent z okazji zwycięskiej odsieczy Wiednia. Gdyby przyjrzeć się drodze ziemniaków po Europie, historie wszędzie wydają się być podobne. W każdym niemal kraju początkowo ziemniaki miały fatalną sławę. Uważano, że szkodzą nie tylko ludziom, ale i zwierzętom. Z tego powodu, jak również ze względu na urodę kwiatów tego warzywa, ziemniaki traktowane były jako rośliny ozdobne. Potrzeba było czasu, aby roślina ta została doceniona i rozpowszechniona na szeroką skalę. Wartość odżywcza ziemniaków jest tak duża, że mogą one przez pewien czas stanowić jedyny składnik pożywienia człowieka bez uszczerbku na zdrowiu. Dzięki temu oraz dzięki nieskomplikowanej uprawie ziemniaki uchroniły wiele ubogich regionów przed śmiercią głodową. Wystarczy wspomnieć Irlandię czy Galicję w pierwszej połowie XIX wieku, gdzie ziemniak był podstawą wyżywienia najbiedniejszych ludzi, którzy stanowili wówczas niemal 90% populacji. Potraw z ziemniaków jest bez liku. Od sałatek ziemniaczanych, przez kluski, placki, budynie, frytki, chipsy itd. Niepodzielnie królują na naszych stołach nie od dzisiaj. Jeśli znudziły się Wam tradycyjnie ugotowane, proponuję wypróbować upieczone w mundurkach z czosnkiem. Prezentują się efektownie, a do tego są pyszne! Doskonałe jako dodatek do obiadu, ale równie smaczne solo, z dipami, twarożkiem, tzatzikami lub ze śledziem w śmietanie. Bardzo polecam!



Składniki:
1 kg średniej wielkości ziemniaków
6 ząbków czosnku
oliwa
Przygotowanie:
Piekarnik nagrzewamy do 180-200 stopni. Ziemniaki dokładnie myjemy, nie obieramy, nacinamy w poprzek ostrym nożem, nie przecinamy ich jednak do końca. Obieramy czosnek i każdy ząbek kroimy w bardzo cienkie plasterki, które wkładamy między nacięcia w ziemniakach. Tak przygotowane ziemniaki układamy w posmarowanym oliwą naczyniu żaroodpornym i delikatnie polewamy oliwą. Naczynie przykrywamy folią aluminiową i pieczemy w piekarniku przez około 1 godzinę. Po godzinie zdejmujemy folię i dopiekamy jeszcze od 15 do 30 minut, aż skórka się przyrumieni. Po upieczeniu przyprawiamy solą, pieprzem i posypujemy koperkiem.







 

6 komentarzy:

  1. ale smakołyki, muszę wypróbować koniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak da się upchnąć czosnek w surowego ziemniaka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ponacinanych ziemniaków bez żadnego problemu można włożyć cienkie plasterki czosnku.

      Usuń
  3. Ja robię podobne, tyle, że zamiast czosnku dodaję ser żółty i cebulę. Kolejność przygotowania: Blaszkę (naczynie żaroodporne za małe na nasze potrzeby :) ) wykładam papierem do pieczenia (można natłuścić, wówczas papier nie potrzebny, ale więcej pracy przy zmywaniu.) Ziemniaki nacinam ostrym nożem na ok. 2/3 głębokości i układam w blaszce. Ulubioną przyprawę (ja najczęściej używam do pieczonego kurczaka) mieszam z 2-3 łyżkami oleju i pędzelkiem smaruję dokładnie ziemniaki. Przykrywam folią aluminiową i wstawiam do piekarnia, temp. ok. 200 st. C. Po około 40 minutach - zależy od wielkości ziemniakiów - w miejscach nacięć ziemniaki same się nieco rozchylają. Wówczas wyciągam z piekarnika i w nacięcia wkładam na przemian pokrojoną w cieniutkie plasterki cebulę i ser żółty. Całość spowrotem wstawiam do piekarnika. Najpierw kilka minut pod folią, a później już bez, żeby ziemniaki się nieco przyrumieniły.

    OdpowiedzUsuń