poniedziałek, 29 grudnia 2014

Śledzie po kaszubsku

Rybnym królem w kuchni kaszubskiej jest śledź- łatwo dostępny, tani, smaczny i zdrowy. Podobno mieszkańcy tego regionu potrafią przyrządzić z niego ponad sto potraw. Prezentuję więc tradycyjne danie regionalne prosto z Kaszub w postaci śledzi w sosie pomidorowym z cebulą. Bajecznie pyszne, proste w przygotowaniu, są bardzo lubiane i popularne nie tylko na Kaszubach, ale w całej Polsce. Ten przysmak w słodko-kwaśnej marynacie można przechowywać w lodówce do 3 tygodni. Polecam jako przekąskę na zbliżającego się Sylwestra!
Składniki:
500 g filetów śledziowych a'la matias
2 cebule
100 ml przecieru pomidorowego
500 ml mleka
50 ml oleju
2 łyżki cukru
4 łyżki octu
10 ziarenek ziela angielskiego
2 liście laurowe
sól
pieprz
Przygotowanie:
Filety śledziowe moczymy w mleku przez około godzinę, następnie płuczemy w wodzie, odsączamy na sitku. Kroimy w kawałki.
Cebulę obieramy, kroimy w plastry i podsmażamy na oleju. Dodajemy przecier pomidorowy, cukier, ocet, liście laurowe, ziele angielskie, doprawiamy solą i pieprzem. Dusimy kilka minut i studzimy. W słoiku układamy warstwami kawałki filetów śledziowych i sosu.



środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt!


Wigilia i Boże Narodzenie to magiczny czas, w którym jesteśmy dla siebie lepsi i życzliwsi. Milkną spory, chętnie spotykamy się w gronie najbliższych i delektujemy potrawami, na które niekiedy czekamy cały rok. Każda z wigilijnych potraw ma symboliczne znaczenie. Zjedzenie ryby daje gwarancję zdrowia i dostatku, a w przypadku karpia to również zwiastun obfitości oraz siły. Potrawa z makiem ma nam zapewnić w nadchodzącym roku pomyślność i bogactwo. Kapusta będzie nas chronić od złego, grzyby zapewnią szczęście i dostatek, miód- pomyślność i długie życie, orzechy- mądrość, a owoce- długowieczność. Pamiętajcie, że podczas wieczerzy wigilijnej trzeba spróbować każdej potrawy, by w nadchodzącym roku niczego nam nie zabrakło.

Życzę Wam wesołych, spokojnych, rodzinnych, a nade wszystko smakowitych Świąt Bożego Narodzenia.

Iwona     

niedziela, 21 grudnia 2014

Muffiny piernikowe renifery

Smak świąt i ulubionego piernika spakowany w postaci małych muffinek reniferów. Pachną i smakują lepiej niż niejeden piernik. Są miękkie, aromatyczne i nie za słodkie. Wesołych Świąt!

Składniki na 12 muffinek:
1,5 szklanki mąki pszennej
0,5 szklanki mąki orkiszowej lub pszennej razowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
0,5 szklanki brązowego cukru
1 łyżeczka przyprawy korzennej do piernika
szczypta soli
0,5 szklanki  oleju
0,5 szklanki mleka
0,5 szklanki miodu
1 jajko
100 g posiekanej mlecznej czekolady
1 jabłko (starte na tarce o dużych oczkach)
Do dekoracji:
100 g gorzkiej czekolady (rozpuszczonej w kąpieli wodnej)
lukier plastyczny czarny i biały (oczy)
czerwone cukierki M&Ms (noski)
precelki (poroże)
Przygotowanie:
W jednej misce mieszamy składniki suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, sól i przyprawę korzenną. W drugiej misce mieszamy składniki mokre: roztrzepane jajko, olej, maślankę, mleko, miód. Zawartość obu misek łączymy, szybko mieszamy łyżką, na koniec dodajemy posiekaną czekoladę i  starte jabłko.
Foremkę do muffinek wykładamy papilotkami. Do foremek wkładamy ciasto. Pieczemy około 25 minut w temperaturze 190 stopni C. Po wystudzeniu dekorujemy muffinki.



czwartek, 18 grudnia 2014

Pierniczki alpejskie z nadzieniem

Pierniczki jak marzenie.... Puszyste, mięciutkie, wprost rozpływające się w ustach. Jeśli nie przepadacie za piernikami, na których niekiedy można sobie połamać zęby, to koniecznie wypróbujcie ten przepis. Będziecie zachwyceni smakiem mięciutkich pierniczków. Ich przygotowanie trzeba rozłożyć sobie na 2 dni, ponieważ ciasto potrzebuje doby, aby zgęstnieć w lodówce. Jeśli nie macie ochoty bawić się w nadziewanie pierniczków dżemem (jest to dość pracochłonne), rozwałkujcie ciasto nieco grubiej (na około 5 mm) i foremką wytnijcie pierniczki. W wersji bez nadzienia, też z pewnością będą pyszne.


Składniki:
500 g mąki pszennej
4 żółtka
2 białka
1/2 szklanki cukru
1,5 łyżki kakao
100 ml gęstej śmietany 18%
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
120 g masła
200 g miodu
dżem truskawkowy
Do dekoracji:
200 g czekolady
łyżeczka oleju
złoty barwnik w sprayu
Przygotowanie:
Dzień przed pieczeniem:
Kakao mieszamy z mąką w dużej misce i odstawiamy.
Miód gotujemy z przyprawami korzennymi, po zagotowaniu zdejmujemy z ognia. Dodajemy masło i czekamy, aż się rozpuści, a potem wystygnie.
Śmietanę mieszamy z sodą, odstawiamy- śmietana zwiększy swoją objętość.
Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy cukier, łyżka po łyżce, cały czas ubijając. Dodajemy żółtka i miksujemy. Ubitą masę jajeczną wlewamy do mąki i delikatnie mieszamy. Dodajemy miód i dalej mieszamy. Na koniec dodajemy śmietanę z sodą i mieszamy. Powstałe ciasto będzie dość rzadkie. Przykrywamy je folią spożywczą i odstawiamy do lodówki, w ciągu 24 godzin zgęstnieje.

W dniu pieczenia:
Ciasto wyjmujemy z lodówki. Odrywamy część ciasta i wałkujemy na lekko oprószonym mąką blacie na grubość 2-3 mm. Z ciasta wycinamy koła (większe od foremki, którą będziemy wykrawać pierniczki). Na środku każdego koła układamy łyżeczką odrobinę dżemu (ilość nadzienia w zależności od średnicy foremek). Każdego pierniczka przykrywamy takim samym kołem wykrojonym z ciasta. Lekko dociskamy, żeby brzegi się skleiły. Do każdego koła z nadzieniem przykładamy foremkę w kształcie gwiazdki i wykrawamy pierniczek. Skrawki ciasta ponownie zagniatamy i wykrawamy kolejne pierniczki. Wykrojone pierniczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku w temperaturze 180 st. C przez około 10 minut (czas pieczenia może być krótszy lub dłuższy w zależności od wielkości i grubości pierniczków). Wyjmujemy i studzimy na kratce.

Polewa czekoladowa:
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej razem z łyżką oleju. Wystudzone pierniczki zanurzamy w roztopionej czekoladzie i odkładamy na kratkę do zastygnięcia polewy. Na koniec możemy spryskać pierniki złotym barwnikiem w sprayu i z pozostałej czekolady zrobić esy floresy;) 




wtorek, 16 grudnia 2014

Ciasteczka z landrynkowymi witrażami


Święta Bożego Narodzenia kojarzą się nam między innymi z rodzinnym przystrajaniem zielonych gałązek świątecznego drzewka. Zwyczaj ten znany był już w XVI wieku. Początkowo choinki przyozdabiało się papierowymi ozdobami, małymi jabłuszkami, orzechami, piernikami lub cukierkami. Bombki, które obecnie są najpopularniejszymi ozdobami choinkowymi, zawdzięczamy Hansowi Greinerowi. Piękne szklane wydmuszki powstały, ponieważ jadalne dekoracje były zbyt drogie i nie każdy mógł sobie na nie pozwolić. Dziś to właśnie bombki królują na świątecznych drzewkach. A gdyby tak wrócić do jadalnych ozdób? Zanim wyciągniecie z zakamarków szaf kartony pełne świątecznych ozdób, zastanówcie się, czy tym razem do tematu nie podejść inaczej. Choinka na pewno musi być piękna. Dobrze też, gdy niesie radość przede wszystkim dzieciom. Nie musi być niedostępną damą, z powodu łatwo tłukącego się szkła i niebezpiecznych przewodów. Proponuję inny wariant świątecznej dekoracji- drzewko ustrojone na słodko. Moją smakowitą choinkę ozdobię ciasteczkami z kolorowymi, landrynkowymi witrażami.

Składniki:
300 g mąki
100 g cukru
szczypta soli
1 płaska łyżka kakao
1 jajko
200 g zimnego masła
około 20 kolorowych landrynek
Przygotowanie:
Z mąki, cukru, szczypty soli, kakao, jajka i masła szybko zagniatamy ciasto. Zawijamy je w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 45 minut.
Na stolnicy oprószonej mąką wałkujemy ciasto na grubość 3-4 mm. Z pomocą foremki lub szablonu wyciętego z papieru do pieczenia wycinamy nożem ciasteczka. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. W ciasteczkach robimy dziurki na tasiemkę (sprawdzi się tu słomka do napojów), będziemy mogli powiesić je na choince. Wycinamy też ażury w dowolnych kształtach. Skrawki ciasta ponownie zagniatamy, wałkujemy i wycinamy kolejne ciasteczka.
Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni C. Blaszkę z ciasteczkami wkładamy do piekarnika i pieczemy 12 minut. W tym czasie segregujemy landrynki wg kolorów. Każdy kolor osobno kruszymy w malakserze lub tłuczkiem do mięsa na niezbyt drobne kawałki.
Wyjmujemy ciastka z piekarnika. Pokruszone cukierki układamy w wyciętych ażurach (jak na zdjęciu obok).
Blaszkę z ciastkami wkładamy ponownie do piekarnika i pieczemy kolejne 4-5 minut. Posiekane cukierki włożone w wycięte w ciastkach ażury stopią się podczas pieczenia i utworzą kolorowe, szkliste ozdoby.
Wyjmujemy blaszkę z piekarnika, po 5 minut zdejmujemy ciasteczka razem z pergaminem z blaszki i odkładamy do wystygnięcia.


niedziela, 14 grudnia 2014

Kopytka z kozim serem

Recepturę tradycyjnych kopytek wzbogaciłam o dodatek serka koziego z czosnkiem i ziołami, co moim zdaniem, dobrze im zrobiło. Wyszły bardzo kremowe, delikatne i aromatyczne.
Wartości odżywcze sera koziego są ogromne, dlatego kozie mleko i sery zasłużenie święcą triumfy. Posiadają wszystkie ważne dla zdrowia składniki odżywcze. Zawierają dużo białka, cynku, kwasu foliowego, witamin z grupy B i A. Stanowią skarbnicę mikroelementów, takich jak wapń, potas, fosfor czy magnez, niezbędnych do budowy kości, mięśni, mózgu oraz prawidłowej pracy serca i nerek. Szklanka koziego mleka pokrywa aż 33% dziennego zapotrzebowania na wapń oraz 17% dziennego zapotrzebowania na białko. Jedzmy więc kozie produkty na zdrowie!


Składniki:
0,5 kg ziemniaków
0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
1 jajko
140 g koziego serka do smarowania z czosnkiem i ziołami Merci Chef
Do  podania:
kiełbasa
rukola


Przygotowanie:
Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, lekko studzimy i przeciskamy przez praskę razem z kozim serkiem. Pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Następnie dodajemy mąkę i jajko, całość zagniatamy na jednolite ciasto. Jeśli ciasto będzie zbyt kleiste dodajemy jeszcze trochę mąki. Ciasto przekładamy na posypany mąką blat, dzielimy na części i z każdej formujemy wałek o grubości palca. Wałek lekko spłaszczamy i kroimy na ukośne kawałki. Kopytka gotujemy w osolonym wrzątku około 2-3 minuty od momentu wypłynięcia. Wyjmujemy łyżką cedzakową. Można je jeść od razu, lub przestudzić, a następnie odsmażyć na patelni  z plasterkami kiełbasy. Przed podaniem możemy udekorować rukolą. 




czwartek, 11 grudnia 2014

Mini tarty z konfiturą z buraka i czerwonej cebuli zapiekane pod kołderką z koziego sera

Na orzechowo-orkiszowym spodzie pod puszystą kołderką z koziego sera kryje się konfitura z buraka i czerwonej cebuli. Mini tarty to doskonała przekąska do lampki czerwonego wina lub wstęp do wykwintnej kolacji. Polecam gorąco! Przepis bierze udział w konkursie Merci Chef! AWARDS.


Składniki (na 4 mini tarty):
Ciasto:
100 g mielonych orzechów laskowych
1/2 szklanki mąki orkiszowej
60 g zimnego masła
szczypta soli
Konfitura z buraków i czerwonej cebuli:
1 burak
2 czerwone cebule
1 ząbek czosnku
1 łyżka masła
1 łyżka miodu
3 łyżki octu balsamicznego
sól i świeżo mielony pieprz
Masa z koziego sera:
110 g koziego serka twarogowego (wykorzystałam kozią roladkę Merci Chef)
1 jajko
2 łyżki gęstej śmietany 18%
szczypta tartej gałki muszkatołowej
listki świeżego tymianku
Przygotowanie:
Buraka myjemy dokładnie, owijamy folią aluminiową i pieczemy 50 minut w piekarniku w temperaturze 200 stopni C. Upieczonego buraka obieramy i kroimy w drobną kostkę. Na łyżce masła na patelni podsmażamy pokrojoną drobno cebulę, następnie po kilku minutach dodajemy posiekany czosnek i buraka. Podsmażamy 5 minut. Dodajemy miód, a gdy się roztopi wlewamy ocet balsamiczny i dusimy, aż płyn odparuje i pozostanie gęsty syrop. Doprawiamy solą i pieprzem.
Suche składniki ciasta mieszamy, dodajemy zimne masło i zagniatamy ciasto. Wylepiamy nim małe ceramiczne foremki i wstawiamy na 10 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Do foremek z podpieczonym ciastem wkładamy konfiturę z buraka i cebuli, przykrywamy masą serową i posypujemy listkami tymianku. Zapiekamy kolejne 25 minut. Podajemy na ciepło lub na zimno.






wtorek, 9 grudnia 2014

Babeczki brownie

Intensywnie czekoladowe, chrupiące z wierzchu, ciągnące i bardzo wilgotne w środku. Babeczki grzechu warte! Polecam gorąco na poprawę humoru, na pogodę i niepogodę. Czekolada dobra na wszystko!

Składniki:
(12 muffinek)
160 g masła
200 g cukru
200 g gorzkiej czekolady
200 g mlecznej czekolady
200 g mąki
2 łyżki kakao
4 jajka
100 g orzeszków ziemnych

Przygotowanie:
Do garnuszka wkładamy masło i podgrzewamy na małym ogniu. Gdy masło zacznie się roztapiać dodajemy cukier, podgrzewamy mieszając. Po zagotowaniu zdejmujemy z ognia i dodajemy pokruszoną czekoladę. Mieszamy, aż czekolada się rozpuści. Studzimy. Następnie dodajemy jajka i mieszamy. W misce mieszamy mąkę i kakao. Dodajemy czekoladową masę, wszystko razem mieszamy i przelewamy do foremek na muffiny. Na wierzchu posypujemy orzeszkami ziemnymi. Pieczemy w piekarniku w temperaturze 180 st. C przez 20 minut.





poniedziałek, 8 grudnia 2014

Świąteczne ciasteczka cynamonowe

Ciasteczkowe przedświąteczne szaleństwo powoli, ale zdecydowanie wkracza w zacisze naszego domu. Wonią miodu i cynamonu muska i zniewala wrażliwe zmysły. Oczom trudno oprzeć się pokusie słodyczy, gdy kolorowe, niemal bajkowe wzory zdobią każde ciasteczko. Dekorowanie ciasteczek to ogromna frajda i to nie tylko dla dzieci :) Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Nie ma Świąt bez kolorowych ciasteczek, które można powiesić na choince, albo zajadać do gorącej czekolady.


Składniki:
1 jajko
100 g masła
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki miodu
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
3 szklanki mąki
1/2 łyżeczki sody
2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli
Przygotowanie:
W garnuszku roztapiamy masło z cukrem, miodem i ekstraktem waniliowym. Mieszając doprowadzamy masę do wrzenia, następnie studzimy. 
Do miski wsypujemy mąkę, sodę, cynamon, sól, dodajemy jajko i przestudzoną masę. Wyrabiamy ciasto mikserem, zawijamy w folię i wkładamy na godzinę do lodówki. Schłodzone ciasto wałkujemy na wysypanej mąką stolnicy i foremkami wycinamy ciasteczka. Posiłkując się słomką możemy w ciasteczkach zrobić dziurki, żeby powiesić je na choince. Ciasteczka układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez 7-9 minut. Kiedy ciasteczka ostygną możemy ozdobić je lukrem i posypkami.
Aby przygotować lukier mieszamy ze sobą dużą ilość cukru pudru z małą ilością wody lub soku z cytryny. Cukru i wody dajemy tyle, aby uzyskać pożądaną konsystencję.




Korzenne przysmaki


zBLOGowani.pl

środa, 3 grudnia 2014

Pasztet z gęsi

Niezły pasztet.... Z gęsi. Tym razem w wersji do smarowania. Domowy pasztet to dobry sposób na wykorzystanie mięsa z rosoły lub, jak to było w moim przypadku, pozostałego po niedzielnym obiedzie mięsa pieczonej gęsi. Można go wzbogacić o różne dodatki: suszone grzyby, orzechy, śliwki lub żurawinę. 
 Składniki:
1/2 kg gęsiego mięsa
150 g wątróbek z gęsi lub innego drobiu
50 g gęsiego smalcu
1 cebula
1 jajko
200 ml bulionu z gęsi
sól, pieprz
Przygotowanie:
Na gęsim smalcu smażymy pokrojoną cebulę, pod koniec smażenia dodajemy oczyszczoną wątróbkę i krótko smażymy, żeby pozostała miękka. Gęsie mięso (ugotowane lub upieczone) mielimy dwukrotnie w maszynce do mięsa razem z wątróbką i cebulą. Do zmielonej masy dodajemy jajko, sól, pieprz, bulion i dokładnie mieszamy. Możemy to zrobić mikserem. Masę przekładamy do jednego dużego lub kilku mniejszych naczyń żaroodpornych. Pasztet najlepiej zapiekać w kąpieli wodnej, dzięki temu będziemy mieli pewność, że nie przypali się. Naczynie lub naczynia z pasztetem wkładamy do dużej głębokiej blaszki, do której wlewamy wodę. Pieczemy w piekarniku w temperaturze 180 st.C od 40 minut do godziny, w zależności od wielkości naczyń w których zapiekamy pasztet. Gotowy powinien być ładnie przyrumieniony. Pasztet jest w wersji do smarowania, więc kiedy będzie wystudzony proponuję zalać go cienką warstwą roztopionego gęsiego smalcu, który doda mu smaku, zabezpieczając jednocześnie przed wysychaniem i przedłuży jego trwałość.



poniedziałek, 1 grudnia 2014

Lebkuchen

No to mamy grudzień! Możemy powoli myśleć o piernikach, Mikołajach, choinkach itd. Ja zaczynam od pierników. Lebkuchen to tradycyjne niemieckie pierniczki. Podobno jedne z najlepszych na świecie. Miękkie, rozpływające się w ustach, z wyraźną cytrusową nutą, delikatnie ciągnące się w środku. Nie wymagają długiego leżakowanie, chociaż najlepiej smakują po kilku dniach.


 Składniki:
250 g mąki pszennej
85 g mielonych orzechów laskowych, włoskich i migdałów
3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
200 ml płynnego miodu
85 g masła
skórka otarta z pomarańczy i cytryny
Przygotowanie:
Suche składniki: mąkę, mielone orzechy i migdały, proszek do pieczenia, sodę, przyprawy mieszamy w misce.
W garnuszku z grubym dnem podgrzewamy miód i masło, do momentu, aż masło się roztopi. Lekko przestudzamy.
Do suchych składników wlewamy ciepłą masę miodowo-maślaną, dodajemy otartą skórkę z pomarańczy i  cytryny i mieszamy mikserem. Ciasto będzie bardzo lepkie. Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy do całkowitego wystudzenia, wtedy ciasto zgęstnieje. Po tym czasie z ciasta robimy kulki wielkości orzecha włoskiego, układamy na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia, w dużych odległościach od siebie. Każdą kulkę spłaszczamy łyżką. Ciasto jest bardzo klejące, dlatego przed formowaniem kulek dobrze jest zwilżyć dłonie wodą. Łyżkę którą spłaszczamy kulki także zwilżamy wodą.
Pierniczki pieczemy w temperaturze 180 st. C przez 15 minut. Lebkuchen wyciągnięte prosto z piekarnika będą bardzo miękkie, należy poczekać kilka minut, potem przenieść je na kratkę do wystudzenia.
Wystudzone pierniczki lukrujemy. 

Składniki na lukier: 
  • 2 szklanki cukru pudru
  • odrobina soku z cytryny
  • kilka łyżek gorącej wody





zBLOGowani.pl

Korzenne przysmaki

piątek, 28 listopada 2014

Risotto z kasztanami

Kasztany jadalne są skarbem kulinarnym z bogatą historią. Ten szlachetny orzech pochodzi z Azji Mniejszej i ma za sobą długą historię, był znany już w epoce kamienia. W starożytnej Grecji jego powszechnie znana rola została zatracona i zaczął być stosowany jako naturalne lekarstwo na gorączkę i kaszel. Tak dzisiaj, jak kiedyś, Azja (w szczególności Chiny, Japonia i Korea Południowa) oraz tereny śródziemnomorskie (od Hiszpanii, przez Włochy i Turcję) to ważne miejsca dla uprawy kasztanów. Kasztany  odgrywają zasadniczą rolę w tradycyjnej kuchni tych państw.
Bogaty smakowo kasztan jadalny od dawna jest znanym i cenionym przysmakiem. Jego intensywny, orzechowo-słodki smak może być stosowany do tworzenia przeróżnych przysmaków od wykwintnych przystawek, przez dania główne po smakowite desery.

Składniki:
30 kasztanów jadalnych
2 x 50 g masła
2 drobno posiekane szalotki
300 g ryżu do risotto
1 kieliszek białego wytrawnego wina
800 ml bulionu warzywnego
1 pikantna papryczka
50 g tartego sera grana padano
świeża bazylia
sól, pieprz
Przygotowanie:
Kasztany nacinamy w spory X na zaokrąglonej części i gotujemy 10 minut. Sztuka po sztuce wyjmujemy z wrzątku i jeszcze gorące obieramy. Na maśle dusimy szalotkę i pokrojoną papryczkę. Gdy się zeszklą wsypujemy ryż i chwilę smażymy. Mieszamy. Wlewamy wino, gdy odparuje dodajemy kasztany i wlewamy partiami bulion. Gotujemy do miękkości ryżu. Dokładamy na patelnię drugą część masła i starty ser. Mieszamy, zdejmujemy z ognia, przyprawiamy solą i pieprzem do smaku. Przed podaniem posypujemy posiekanymi listkami bazylii.





poniedziałek, 24 listopada 2014

Cake pops czyli słodycze na patyku

Cake pops to ciastka na patykach, które wyglądają jak lizaki. W smaku i wykonaniu przypominają bajaderki. Podstawowy przepis składa się z pokruszonego ciasta połączonego ze spoiwem w postaci dowolnego kremu do tortu, nutelli, masła orzechowego lub dżemu. Wszystko oblane jest czekoladą i udekorowane kolorowymi posypkami. Świat oszalał na punkcie słodkości na patykach, które rozsławiła Bakerella, autorka książki w całości poświęconej takim "patyczakom". Warto też zajrzeć na jej stronę internetową, gdzie znajdziecie kopalnię inspiracji. Przepis na moje pierwsze cake pops pochodzi ze stony Mojewypieki.com


Składniki:
400 g suchego ciasta, pokruszonego (babka piaskowa)
120 g serka mascarpone
80 g Nutelli
200 g czekolady mlecznej
100 g czekolady białej
2 łyżki oleju
kolorowe posypki
patyki do lizaków
Przygotowanie:
Babkę piaskową lub inne suche ciasto rozgniatamy, aby powstały okruchy.
Ser mascarpone mieszamy z Nutellą. Do kremu dodajemy pokruszone ciasto, dokładnie mieszamy, tworzymy dużą kulę. Zawijamy w folię spożywczą i schładzamy przez 15 minut w zamrażalce.
Ze schłodzonej masy odmierzamy równe kawałki przy pomocy np łyżki do lodów  i formujemy kulki. Układamy je na blaszce wyłożonej folią spożywczą lub pergaminem (by nie przykleiły się do blachy) i schładzamy w zamrażalce przez kolejne 15 minut.
Czekolady (mleczną i białą- oddzielnie) roztapiamy w kąpieli wodnej. Do każdej dodajemy po 1 łyżce oleju. Przygotowujemy patyki. Kulki wyjmujemy z zamrażalki. Końcówkę patyka zanurzamy w czekoladzie i natychmiast wkładamy w środek kulki. Lizaki układamy na blaszce patyczkami do góry i schładzamy kolejne 15 minut. Po tym czasie, jeśli czekolada przestygnie, ponownie ją roztapiamy. Wyjmujemy cake pops z zamrażalki, zanurzamy w roztopionej czekoladzie, czekamy, aż skapie jej nadmiar i dekorujemy kolorowymi posypkami. Gotowe lizaki wbijamy w styropian, kartonik lub układamy "do góry nogami" tzn patykami na papierze do pieczenia. Przechowujemy w lodówce.


wtorek, 18 listopada 2014

Bulion rybny z zielonymi tortellini z rybą

Nasze babcie wierzyły, że dobry bulion leczy. I miały rację. Dobry rosół nie tylko rozgrzeje, lecz także dostarczy witamin, gorzej przyswajalnych z surowych warzyw. To ważne zwłaszcza dla osób walczących z przeziębieniem czy grypą. Hamuje wydzielanie śluzu, nie mówiąc o tym, że jest naturalnym inhalatorem dla dróg oddechowych. Okazuje się, że bulion wpływa na produkcję komórek układu odpornościowego, zmniejszając stan zapalny w organizmie i łagodząc objawy infekcji. Jest daniem występującym w każdej części świata. W Azji do bulionu gotowanego przez wiele godzin dodaje się, oprócz makaronu wieprzowinę, kaczkę, kurę albo owoce morza, a także świeże dodatki: kiełki soi, chili, kolendrę, trawę cytrynową, sok z limonki. W mojej kuchni często pachnie gotującym się rosołem z kury, który podaję tradycyjnie z makaronem. Jest to ulubiona zupa moich dzieci. Jednak czasami lubię poeksperymentować i przygotować rosół na bazie ryb lub owoców morza. Do rybnego rosołu pasuje zarówno makaron, grzanki jak i pierożki tortellini, które wzbogacą jego smak. Takie pierożki można przygotować też jako dodatek do innych zup. Mój krem z dyni z takimi właśnie pierożkami podbił serca i podniebienia Jurorów w finale konkursu dla blogerów A jak ciebie inspiruje Almette. Jeśli macie ochotę skosztować mojego zwycięskiego dania, to zapraszam do Restauracji Żurawina w Warszawie, gdzie jest serwowane:)
 Składniki:
Bulion rybny:
1 kg ryb morskich lub pozostałych resztek po filetowaniu (głów, kręgosłupów, skór)
1 cebula
3 marchewki
1 pietruszka
1 por
kawałek selera
2 liście laurowe
10 ziarenek ziela angielskiego
sól, pieprz
Tortellini:
150 g mąki pszennej typ 550
1/2 żółtka
100 ml ciepłej wody
garść natki pietruszki i bazylii
25 g masła
Farsz:
100 g łososia wędzonego
100 g filetu dorsza
1 łyżka serka Almette z chrzanem
kolorowy młotkowany pieprz
Przygotowanie:
Bulion: Włoszczyznę obieramy, myjemy, kroimy w kostkę i wkładamy razem z rybą do garnka. Dodajemy przyprawy i wlewamy 2,5 l wody. Gotujemy na średnim ogniu, zbieramy pojawiającą się szumowinę. Zmniejszamy ogień i gotujemy 30 minut. Pozostawiamy do wystudzenia. Przecedzamy.

Ciasto na tortellini:  Natkę pietruszki i listki bazylii drobno siekamy i umieszczamy w kielichu blendera, wlewamy ciepłą wodę i miksujemy blenderem. Na stolnicy mieszamy mąkę z żółtkiem, stopniowo dodajemy zieloną wodę i wyrabiamy ciasto aż składniki zaczną się łączyć. Dodajemy roztopione masło i wyrabiamy ciasto, aż nabierze jednolitej, elastycznej konsystencji. Zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy na 30 minut w temperaturze pokojowej.

Farsz: Dorsza gotujemy na parze, następnie odstawiamy do wystudzenia, po czym rozdrabniamy widelcem. Wędzonego łososia drobno kroimy, mieszamy z dorszem i serkiem Almette chrzanowym. Przyprawiamy młotkowanym kolorowym pieprzem.

Zielone ciasto wałkujemy na bardzo cienki płat, wykrawamy kółka. Na każdym kółku małą łyżeczką  nakładamy przygotowany farsz rybny i sklejamy jak uszka.
Tortellini gotujemy w osolonej wodzie. Wyjmujemy kilka sekund po wypłynięciu.