wtorek, 25 kwietnia 2017

Szparagi i jajko w koszulce na grzance

Piękna pogoda, szparagi, wiosna.... Tak to widzę:) Powracamy po dłuuuugiej zimie do ulubionych smaków nowalijek. W moim wiosennym menu, jak co roku królują szparagi. Sezon na nie już się rozpoczął, więc będę je jadła do oporu, od śniadania do kolacji, tak aby najeść się ich na zapas. A ponieważ nie lubię nudy i monotonii w kuchni, to obiecuję wiele szparagowych wariacji. Zaczynam od szparagowej propozycji śniadaniowej. Szparagi nie lubią skomplikowanych receptur i najlepiej smakują w prostych połączeniach. Masło i jajko najbardziej mi do nich pasuje. Grzanka z razowego chleba na zakwasie, ze szparagami usmażonymi na maśle i jajko w koszulce ze ściętym białkiem i płynnym żółtkiem to prawdziwe śniadanie mistrzów. Skusicie się?
Składniki:
zielone szparagi
masło
sól
pieprz
jajko
ocet
szczypiorek
grzanki z żytniego chleba
Przygotowanie:
Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła i smażymy szparagi około 7 minut. Po usmażeniu oprószamy solą morską i pieprzem.
Jak przygotować jajko w koszulce?
Potrzebujemy świeżych jajek w temperaturze pokojowej. Jajko wbijamy do małej miseczki. W garnku gotujemy 1 litr wody. Po zagotowaniu zmniejszamy ogień, woda powinna delikatnie bulgotać. Do wody dodajemy 2 łyżki octu. Następnie wodę mieszamy w taki sposób, aby na środku utworzył się wir. Cały czas mieszając, w środek wiru wlewamy jajko z miseczki. Przestajemy mieszać i gotujemy jajko 3 minuty. Po tym czasie wyjmujemy jajko łyżką cedzakową i odsączamy na ręczniku papierowym. 

Na grzance układamy usmażone szparagi, na nich przygotowane jajko w koszulce. Całość oprószamy świeżo mielonym pieprzem, solą i posiekanym szczypiorkiem. Smacznego!



piątek, 21 kwietnia 2017

Malinowy koktajl z chia

Jeśli po świętach macie dosyć tematu jedzenia, mam dla Was coś lekkiego. Koktajl malinowy z nasionami chia. Te małe nasionka mają wielką moc. Słyną ze swoich właściwości zdrowotnych. Są bogate w kwasy tłuszczowe Omego-3 i Omega-6 i poprawiają pracę mózgu, nastrój i koncentrację. Zawierają też błonnik, który daje uczucie sytości i oczyszcza organizm z toksyn, a wapń, cynk i żelazo poprawiają kondycję włosów, skóry i paznokci. Nasiona chia można dodawać do sałatek, owsianek, musli, zup, wypieków czy koktajli.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Pischinger

Pischinger to nie wymysł epoki PRL-u i kulinarnych zmagań gospodyń w czasach, kiedy jedyną możliwością było przygotowanie „czegoś z niczego”. Historia tego deseru sięga końca XIX wieku, a jego ojcem jest wiedeński cukiernik Oskar Pischinger. Historia pischingera jest długa, dlatego nie dziwi fakt, że receptura zmieniała się i była dostosowywana do aktualnych mód czy możliwości. Znana jest wersja z dużą ilością masła, czekolady i orzechów, która musi swoje odczekać, by doskonale smakować. Istnieje też wersja ekspresowa, gotowa w kilka chwil, z dodatkiem kakao, masła i mleka w proszku. Sekretem prawdziwie dobrego pischingera są oczywiście wysokiej jakości składniki. To one sprawiają, że ten zwykły deser zamienia się w kulinarną perełkę. Potrzebujemy dobrego masła (nigdy margaryny), gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao (min. 70%) oraz świeżych, chrupiących wafli.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Mazurek z białą czekoladą i dżemem malinowym

Do Wielkanocy coraz mniej czasu, a tradycyjnie na świątecznych stołach poza babami wszelkiej maści, pojawiają się kolorowe mazurki z lukrem, kajmakiem, czekoladą i marcepanem. Zwykle tak słodkie, że prawie niejadalne. Jak się pewnie domyślacie, nie jest to moje ulubione ciastko. Choć mazurek uchodzi za wypiek tradycyjnie polski, w rzeczywistości jego pochodzenie jest dość tajemnicze. Ciasto prawdopodobnie przywędrowało do nas z Turcji.  Słodycz mazurka miała być nagrodą za 40 dniową wstrzemięźliwość w jedzeniu podczas wielkiego postu, stąd tradycja podawania go na Święta Wielkanocne.  Do mojego mazurka przemyciłam mąkę pełnoziarnistą, a zamiast lukrem czy kajmakiem pokryłam  go malinowym dżemem i białą czekoladą. Zniknął w oka mgnieniu i nie doczekał Wielkanocy, więc polecam:) 

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Zupa krem z pora i cukinii

Pora na pora! Zwykle ląduje w rosole z resztą włoszczyzny, a zasługuje na nieco więcej uwagi. Por to prawdziwa kopalnia witamin, a do tego ma niewiele kalorii. Na zakupach warto zwrócić uwagę na jego liście. Powinny być jędrne, bez plam i przebarwień. Jadalna jest biała i zielona część pora, choć biała jest bardziej delikatna w smaku. Zielona jest idealna do surówek, z białej przygotujcie zupę, do której dodajcie też cukinię. Będzie delikatna w smaku i o kremowej konsystencji. Świetnie smakuje z mielonym mięsem, papryką i natką pietruszki, ale możecie też podać ją z grzankami czosnkowymi lub wędzonym łososiem.

wtorek, 28 marca 2017

Sałatka z pieczonymi marchewkami

Wreszcie jest! Wiosna! Taka jaką lubię najbardziej. Słoneczna, ciepła, wspaniała. A wraz z nią zaraz pojawią się na straganach sezonowe pyszności, na które my, kulinarni krejzole czekamy z utęsknieniem. Stali bywalcy bloga wiedzą, że sezonowość produktów jest moją główną inspiracją w kuchni. Jest to oczywiście całkowicie naturalne, przecież rzodkiewki najlepiej smakują wiosną, pomidory latem, a dynie jesienią. Czekam już z utęsknieniem na świeże szparagi, botwinkę, truskawki.... Sezon wiosenny na blogu otwieram sałatką, w której główną bohaterką jest młoda marchewka, a obok niej rzodkiewka, sałata i kiełki. Smakowita ta wiosna:)

piątek, 24 marca 2017

Pho

Zupa pho to flagowe danie kuchni wietnamskiej, esencjonalny rosół z mięsem, makaronem i innymi dodatkami, doprawiony aromatycznymi korzennymi przyprawami. Spośród innych bulionów, pho wyróżnia niesamowita koncentracja mięsnego smaku umami  oraz anyżkowo-korzenny aromat. Swój smak zawdzięcza dużej ilości mięsa oraz długiemu czasowi gotowania. Opalona nad ogniem lub grillem cebula dodaje zupie dymnego aromatu. Taką cebulę dodaję nie tylko do orientalnego bulionu, ale też do tradycyjnego "niedzielnego" rosołu.

poniedziałek, 20 marca 2017

Babeczki "Leśny Mech"

Słodkie wypieki z dodatkiem warzyw stały się bardzo popularne. Po cieście marchewkowym i buraczanym cieście czekoladowym, które cieszą się dużą popularnością na blogu, przyszedł czas na przemycenie do ciasta szpinaku. Tak powstały te oto zielone babeczki, które są mini wersją popularnego w sieci i nie tylko ciasta zwanego "Leśny Mech". Szpinak może wydawać się dość kontrowersyjnym dodatkiem do ciasta, ale to jemu ciasto zawdzięcza piękny,  naturalny (!) zielony kolor. Smakuje ciekawie, choć szpinak jest niewyczuwalny w smaku.  Gorąco polecam na świętowanie pierwszego dnia wiosny:)

sobota, 11 marca 2017

Tort bezowy

Podobno kapryśna i nieprzewidywalna. Nie cieszy się reputacją łatwej do przygotowania, z czym nie do końca się zgadzam. Aby beza wyszła idealna trzeba zastosować się do kilku zasad. Przede wszystkim nie możemy oszczędzać  na cukrze, lepiej dodać  go za dużo niż za mało, bo cukier stanowi cement dla delikatnej piany. Przy ubijaniu piany uważamy, aby jej nie przebić, najlepiej nie spuszczać jej z oka. Chodzi o to, aby piana była sztywna, ale jeszcze nieco plastyczna. Cukier zaczynamy stopniowo dodawać zaraz po tym, jak białka zaczną się nieco pienić. Piana osiągnie sztywność po nieco dłuższym ubijaniu niż bez cukru, ale dzięki temu będziemy w stanie dokładnie uchwycić moment, kiedy należy zakończyć ubijanie. A należy to zrobić zaraz po tym, jak piana osiągnie sztywność, kiedy po przechyleniu miski będzie trzymała fason. Ocet i mąkę dodajemy na sam koniec i mieszamy szpatułką lub dosłownie dwoma obrotami miksera. Zostaje jeszcze pieczenie czy też suszenie bezy, ale o tym przeczytacie poniżej:)

wtorek, 7 marca 2017

Barszcz ukraiński

Jak precyzyjnie zdefiniować barszcz ukraiński? Nie jest to zadanie łatwe, bo jak każde domowe danie, powszechnie gotowane, ma niezliczoną liczbę wersji. Skorzystałam z przepisu Olii Hercules, rodowitej Ukrainki, która swoją kulinarną karierę realizuje w Londynie. Olia nie zapomniała o swoich kulinarnych korzeniach i w swojej książce, o wdzięcznym tytule "Mamuszka", dzieli się z czytelnikami smakami, które pamięta z dzieciństwa. Mało jest książek kulinarnych, które zachwyciły mnie tak, jak "Mamuszka". Chce się ją czytać, przeglądać i z nią gotować. Polecam lekturę i ten oto barszcz ukraiński.

środa, 1 marca 2017

Caprese z grillowaną cukinią

Insalata Caprese- włoska klasyka gatunku, sałatka w kolorach włoskiej flagi. W tradycyjnej wersji przygotowuje się ją z pokrojonych w plastry i ułożonych na przemian pomidorów i mozzarelli, skropionych oliwą i posypanych bazylią. Tu w wersji z grillowaną cukinią. Genialnie prosta i cudowna w smaku, bo przygotowana z mozzarelli z bawolego mleka, co zdecydowanie ma znaczenie. Mozzarella di Bufala to ser farmerski produkowany od XVII wieku w regionach środkowych i południowych Włoch, znajduje się na liście produktów o Chronionej Nazwie Pochodzenia (PDO). Jest to tradycyjnie warzony ser twarogowy o kulistym kształcie, wilgotny, lśniący i śnieżnobiały. Konsystencja sera jest miękka i delikatna, a ser przechowywany jest w zalewie solankowej z serwatki. Mozzarella z mleka bawolego jest bardziej delikatna i mocniej kremowa niż ta z mleka krowiego.  Mleko bawole, w porównaniu z mlekiem krowim, ma wyższą zawartość tłuszczu mlecznego i białka, co wpływa bezpośrednio na lepszy smak i bardziej miękką konsystencję sera oraz wyższe wartości odżywcze. Caprese jest przykładem potwierdzającym, że w kuchni włoskiej najważniejsza jest prostota i składniki najwyższej jakości. Nie oszczędzajmy więc na mozzarelli, szukajmy w sklepach tej z bawolego mleka i zawsze zwracajmy uwagę na datę ważności. Mozzarella musi być świeża, nie tylko ze względu na walory smakowe, ale i zdrowotne. Przeterminowana może nam bardzo poważnie zaszkodzić.

środa, 22 lutego 2017

Faworki

Złociste, delikatne, chrupiące i pyszne! Faworki, bo o nich mowa, doskonale sprawdzą się na świętowanie Tłustego Czwartku. Jeśli myślicie, że przygotowanie ich jest trudne i pracochłonne, to wyprowadzę Was z błędu. Przygotowanie ciasta zajmuje kilka minut, następnie trzeba spędzić około kwadransa na okładaniu ciasta wałkiem (dobry sposób na odreagowanie, jeśli mieliście stresujący dzień), wszystko to po to, aby wtłoczyć w ciasto jak najwięcej powietrza, dzięki czemu faworki po upieczenie będą idealnie kruche, z dużą ilością bąbelków. Tak przygotowane ciasto trzeba jeszcze cienko rozwałkować i powycinać ciastka, a następnie je usmażyć. Gwarantuję, że smak własnoręcznie zrobionych faworków, wynagrodzi Wam czas spędzony na ich przygotowaniu.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Francuska zupa cebulowa

Zupa cebulowa to jedno z najbardziej znanych dań kuchni francuskiej i jednocześnie jedno z najpyszniejszych. To oczywiście subiektywna opinia, wynikająca z mojego zamiłowania do zup, które królują w mojej kuchni przez cały rok, a zimą jeszcze częściej. Trudno szukać drugiej zupy o tak ciekawym i intensywnym smaku. Są różne przepisy na jej przygotowanie i nie pierwszy raz pojawia się na blogu. Jeśli zdecydujecie się ją przygotować, koniecznie podlejcie ją sporą ilością białego wina i dodajcie kilka gałązek świeżego tymianku. Gwarantuję że będzie pyszna!

czwartek, 16 lutego 2017

Pączki hiszpańskie

Smażone krążki z parzonego ciasta, nazywane pączkami hiszpańskimi, gniazdkami lub wianuszkami, to jeden z przysmaków karnawałowych, idealnie nadający się na świętowanie Tłustego Czwartku. Do ich przygotowania potrzeba zaledwie kilku podstawowych składników, które zwykle znajdziemy w każdej kuchni, czyli mąki, masła i jajek. Przygotowuje się je szybko, bo nie wymagają wyrastania, tak jak klasyczne pączki z ciasta drożdżowego. Potrzeba jedynie nieco wprawy przy wyciskaniu odpowiedniego kształtu z rękawa cukierniczego, ale nie przejmowałabym się jeśli nie będą idealnie okrągłe. Ciasto na pączki hiszpańskie nie zawiera cukru, dlatego dekorujemy je po usmażeniu lukrem. Proponuję przygotować go z dodatkiem soku z cytryny.

piątek, 3 lutego 2017

Paprykarz jaglany (wegański)

Kasza jaglana doskonale sprawdza się zarówno w potrawach słodkich (jaglane Rafaello) jak i słonych. Otrzymuje się ją z łuskanego prosa i zalicza do najstarszych i najzdrowszych kasz. Warto włączyć ją do jadłospisu, właśnie ze względu na jej właściwości zdrowotne. Dostarcza dużą ilość łatwo przyswajalnego białka, jest bogata w witaminy z grupy B (B1, B2, B6), żelazo, miedź, krzem, witaminę E i lecytynę. Jest lekkostrawna i polecana osobom mającym problemy z chorobami układu pokarmowego. Nie zawiera glutenu. Ma właściwości antywirusowe, a na błony śluzowe działa wysuszająco, dlatego jest wskazana przy katarze i infekcjach wirusowych. Przywraca organizmowi równowagę kwasowo-zasadową i ma właściwości rozgrzewające. Dzięki zawartości krzemu ma zbawienny wpływ na naszą skórę, włosy i paznokcie oraz zapobiega odwapnianiu kości. Witamina E i lecytyna wspomagają pamięć i koncentrację.
Aby pozbyć się gorzkiego smaku, który wiele osób zniechęca do spożywania jaglanki, wystarczy namoczyć ją w wodzie przez godzinę lub dokładnie ją wypłukać przed gotowaniem. Wypłukaną i odsączoną kaszę wsypujemy do garnka z gotującą się wodą (proporcja wody do kaszy 2:1), gotujemy około 15 minut, po czym zdejmujemy z ognia i zostawiamy pod przykryciem od kilku minut do nawet godziny. Ugotowaną kaszę można wykorzystać na wiele sposobów, na przykład przygotować taki oto wegański paprykarz.

wtorek, 31 stycznia 2017

Krem z pieczonej marchewki

Podstawą każdej dobrej zupy jest bulion lub rosół. Do moich zup przygotowuję najczęściej rosół drobiowy. Zawsze jest esencjonalny, złocisty i klarowny. Gotuję go z udek lub podudzi, bo skórki, chrząstki stawowe i kości to mnóstwo kolagenu. Tłuszcz w zupie jest najlepszym nośnikiem smaku, a dodatkowo pozwala na lepsze wchłanianie witamin z użytych do zupy warzyw. W bulionie obowiązkowo muszą znaleźć się warzywa takie jak: korzeń marchwi, pietruszki selera, por, seler naciowy i opalona, a nawet lekko zwęglona cebula i oczywiście przyprawy: ziele angielskie, liść laurowy, kilka ziaren pieprzu. Wszystkie składniki zalewam zimną wodą i gotuję na bardzo małym ogniu, smak ma się bardzo powoli uwalniać. Czas gotowania to około 3 godziny, trzeba pamiętać o usunięciu szumowin, które pojawią się po pierwszych 20-30 minutach. Odławiamy je i wyrzucamy, dzięki czemu rosół będzie przejrzysty i klarowny. Wywar można wykorzystać do przygotowania dowolnej zupy, z ugotowanych warzyw można zrobić sałatkę jarzynową, a z mięsa farsz do pierogów lub pasztecików.
Krem z pieczonej marchwi, wzbogacony aromatycznymi przyprawami: kuminem, imbirem, czosnkiem, kolendrą, kurkumą, tymiankiem, posypany płatkami chili, czarnuszką, natką pietruszki jest charakterny i wyrazisty. Beta-karoten zawarty w marchwi, nie tylko poprawi naszą karnację, wspomoże także prawidłowe funkcjonowanie naszego wzroku, wzmocni odporność. Kurkuma wspomoże nasz metabolizm, przyspieszy trawienie, oczyści krew i wspomoże pracę trzustki i wątroby. A niepozorne ziarenka czarnuszki nie tylko wzbogacają smak zupy, ale rozprawiają się ze wszystkimi stanami zapalnymi i wspomagają system immunologiczny. Nic, tylko jeść na zdrowie😉

środa, 25 stycznia 2017

Rafaello z kaszy jaglanej

Deser, na który możecie sobie pozwolić bez wyrzutów sumienia i który nie zaprzepaści kilku tygodni wyrzeczeń, jeśli trwacie jeszcze w noworocznych postanowieniach dotyczących zdrowej diety i zrzucania zbędnych kilogramów. Te jaglano-kokosowe praliny są wegańskie, bezglutenowe, bezcukrowe, a do ich przygotowania potrzebne jest tylko kilka składników i chwila czasu. Ale pewnie zastanawiacie się jak smakują i czy warto się za nie zabierać? Są pyszne, choć masę jaglano-kokosową radzę dosłodzić wg własnego uznania i smaku, bo może okazać się, że 3 łyżki ksylitolu nie wystarczą. Dla mnie są wystarczająco słodkie, ale po detoksie cukrowym i trzytygodniowej abstynencji od słodkości, moje kubki smakowe są nieco bardziej wrażliwe na słodki smak. Spróbujcie więc masy w trakcie przygotowywania i dodajcie tyle ksylitolu lub cukru, aby były przyjemnie słodkie, ale też nie przesłodzone.

wtorek, 17 stycznia 2017

Pomidorowa z domowym makaronem

Zimą stawiam na comfort food, rozgrzewające, sycące dania, które nie tylko wypełniają żołądek, ale poprawiają też nastrój i leczą z chandry. Nie od dziś wiadomo, że to co jemy ma swoje odbicie w naszym stanie emocjonalnym i motywacji do działania. Dzieje się tak, ponieważ aż 90% serotoniny wędrującej do naszego mózgu produkowana jest w naszych jelitach. Gdy zdrowo się odżywiamy, jemy świeże produkty, w naszej diecie obecny jest błonnik oraz dostarczamy zdrowe kultury bakterii, pomagamy naszym jelitom utrzymać odpowiednią florę bakteryjną. To właśnie brak równowagi w jej składzie powoduje spadek nastroju i złe samopoczucie. Poza zdrowym "paliwem" nasz organizm upomina się czasem o coś dobrego, co niekoniecznie jest super zdrowe, ale przywołuje sentymentalne odczucia lub wywołuje przyjemne wspomnienia. To właśnie comfort food, jedzenie przygotowane w tradycyjny sposób, którego zadaniem jest przywołanie smaków dzieciństwa. Dla każdego może to być inna potrawa wprawiająca w lepszy nastrój, dająca przyjemność. Bardzo często są to proste, niedrogie posiłki, przygotowywane kiedyś przez mamę lub babcię. Może to być właśnie pomidorowa z domowym makaronem, rosół, pierogi lub szarlotka. Każdy ma własne danie "na dobry nastrój". 

czwartek, 12 stycznia 2017

Chleb zmieniający życie

Przepis na super zdrowy chleb bez grama mąki, składający się z samych nasion, orzechów i płatków owsianych, zwany "Life Changing Bread", stworzyła Sara Britton, autorka wegetariańskiego bloga My New Roots, oraz książki o tym samym tytule.
Jeśli z nowym rokiem postanowiliście żyć lepiej i jeść zdrowiej, to chleb zmieniający życie jest idealną propozycją na włączenie do diety zdrowego pieczywa. Do jego przygotowania nie potrzebna jest mąka, drożdże, zakwas, ani specjalne umiejętności czy doświadczenie piekarnicze. Jest banalnie prosty w przygotowaniu, wystarczy wymieszać ze sobą składniki i tyle w kwestii przygotowania. Materiałem sklejającym chleb jest zmielony len, ale można go zastąpić nasionami babki płesznik. Chleb zawiera mniej węglowodanów, a więcej tłuszczów niż normalne mączne pieczywo, ale trzeba pamiętać że są to zdrowe tłuszcze (nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3, omega 6, omega 9). Jest bardzo sycący, w zasadzie można najeść się już jedną kromką, a to za sprawą dużej ilości błonnika, który pęcznieje w żołądku i powoduje uczucie sytości. Chleb świetnie smakuje i warto go wypróbować, nawet jeżeli nie odmieni to naszego życia. Czas więc zakasać rękawy i do dzieła! Chleb sam się nie zrobi😉A nowy rok zobowiązuje...

sobota, 7 stycznia 2017

Śledzie pod pierzynką

Podobno albo się je kocha, albo nienawidzi, nie można być wobec nich obojętnym. Śledzie, bo o nich mowa, są bogatym źródłem białka, witamin i mikroelementów. Można przygotować je na wiele sposobów. Ja dzisiejszym przepisem Ameryki nie odkrywam, odgrzebuję znany i lubiany sposób na śledzia, który otulony pierzynką może być doskonałą karnawałową przekąską.

Śledzie pod pierzynką to popularna na kresach wschodnich sałatka śledziowa, znana też pod nazwą ШУБА"szuba". Ta wielowarstwowa sałatka przyrządzana jest na wiele sposobów. Tradycyjnie przygotowuje się ją ze śledzi, cebuli, ziemniaków, buraków, jajka i majonezu. Są też wersje z marchewką i kiszonymi ogórkami. W mojej sałatce ziemniaki zastąpiłam korzeniem pietruszki i muszę przyznać, że ta wersja bardzo mi odpowiada.