środa, 14 września 2016

Gnocchi Sardi

Zapachy i smaki z miejsc, które odwiedzam na długo zapadają mi w pamięć i zajmują szczególne miejsce w mojej podświadomości. Nie ma dla mnie lepszego sposobu na doładowanie "baterii" niż podróże do miejsc, które zachwycają widokami, smakami i zapachami. Wracam więc z zasobami nowej energii po krótkich wakacjach na Sardynii. Było to moje drugie (i mam nadzieję, że nie ostatnie) spotkanie z tą  zachwycającą wyspą i jej smaczkami:) 




Choć Sardynia otoczona jest zewsząd morzem, zaskakujące może okazać się to, że inaczej niż na większości wysp, nie ma tu tradycji jedzenia dużej ilości ryb czy owoców morza. Oczywiście znajdziemy je w sardyńskich restauracjach i zachwycają smakiem i świeżością, to  jednak nie należą do popisowych dań tamtejszych kucharzy. Kuchnia sardyńska różni się nieco od typowej włoskiej kuchni kontynentalnej, bo pasterze i rolnicy kultywują własne tradycje kulinarne W tradycyjnej kuchni sardyńskiej dominują potrawy lądowe, pasterskie, proste, pożywne, możliwe do przygotowania również w trudnych warunkach. Wśród produktów wiele jest suszonych, co ułatwia ich przechowanie. Głównym artykułem spożywczym jest chleb. Ten tradycyjny, pasterski ma kształt cieniutkich, chrupiących placków, nazywanych pani carasau lub pani pistoccu. Sardynia to też królestwo mięs, wędlin, serów, warzyw, owoców, ziół, ale także makaronów, a wśród nich znajdziemy malloreddus, przypominający gnocchi makaron z semoliny, podawany najczęściej z gęstymi sosami i obficie posypany wyrazistym pecorino.



Kiedy wracam do domu po wakacjach w lodówce znajduję tylko światło :/ Wszystko robi się prostsze, jeśli były to wakacje we Włoszech, bo wtedy zawsze w mojej walizce jako pamiątkę z podróży przywożę chociaż jedną paczkę makaronu. Tym razem był to Gnocchi Sardi, który w połączeniu z sosem z najprostszych składników (pomidory, czosnek, cebula) stał się najlepszym obiadem na świecie. Genialna prostota, najlepsze produkty i nie trzeba nic więcej! Oto tajemnica kuchni włoskiej!


Gnocchi Sardi

Składniki:
makaron malloreddus (gnocchi sardi)
pomidory (świeże lub z puszki)
cebula
czosnek
oliwa
sól
pieprz
ser pecorino lub grana padano
Przygotowanie:
Jeśli używamy świeżych pomidorów, musimy je sparzyć i obrać ze skóry, a następnie pokroić. Na patelni rozgrzewamy oliwę i szklimy pokrojoną w kostkę cebulę. Następnie dodajemy posiekany czosnek i na koniec pomidory. Sos gotujemy aż się zredukuje i będzie gęsty. Przyprawiamy solą i pieprzem oraz ewentualnie odrobiną cukru. Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu, odcedzamy i mieszamy z przygotowanym sosem. Posypujemy tartym serem pecorino, grana padano lub parmezanem.

















2 komentarze:

  1. piękne i urocze zdjęcia...coś takiego przygotowuję czasem,ale nie wiedziałam,że tak może - ta potrawa się nazywać:)sprawdza się w awaryjnych sytuacjach...prosta,szybka,smaczna i łatwa...agata,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej dochodzę do wniosku,że najlepsze jest to co proste, nieskomplikowane. Czasem lepiej nie kombinować. Pozdrawiam:)

      Usuń