środa, 14 października 2015

Gołąbki z kaszą i mięsem

Kapusta jest podobno dobra na wszystko, od reumatyzmu przez opuchliznę i siniaki po kaca, ja jednak pozostanę przy jej walorach kulinarnych. Potrawą, z którą najbardziej jest kojarzona, poza bigosem, są gołąbki. Najczęściej przygotowywane z farszem mięsno-ryżowym, ale nie brakuje też wariantów z grzybami, kaszą czy soczewicą (przepis). Ja odwołując się do tradycji przygotowałam je z farszem z kaszy gryczanej białej i mięsa. Na Kresach taki farsz zawijano w liście kiszonej kapusty i pieczono w zamkniętym naczyniu.  Nie tylko w Polsce przygotowuje się gołąbki i raczej nie my je wymyśliliśmy. W Czechach i na Słowacji gołąbki nazywają się holubce, w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych glubkis, na Białorusi i w Rosji - галубцы. W Niemczech znane są w jako Krautwickel/Kohlrouladen. Dotarły także do Szwecji gdzie nazywają się kåldolmar, a w Finlandii kaalikääryleet.  Na Półwyspie Bałkańskim i w Rumunii podobnymi potrawami są sarme (w Rumunii sarmale) czy też dolmades, chociaż tutaj używa się przede wszystkim liści winorośli.



Składniki:
1 szklanka kaszy gryczanej białej
0,5 kg mięsa mielonego
1 duża cebula
sól
pieprz
1 łyżka oleju
główka kapusty włoskiej, ugotowana w całości

Zalewa do pieczenia:
500 ml wody
2 listki laurowe
kilka ziaren ziela angielskiego
kilka ziaren pieprzu czarnego
1/2 łyżeczki soli

Dodatkowo:
koncentrat pomidorowy
1 łyżka mąki
Przygotowanie:
Kaszę gotujemy około 10  minut, tak żeby była al dente, "dojdzie" w piekarniku. Cebulę drobno kroimy i podsmażamy na oleju.
Mięso mieszamy z wystudzoną kaszą i cebulą, przyprawiamy solą i pieprzem.
Z ugotowanej główki kapusty delikatnie oddzielamy liście. 2-3 liście układamy na dnie naczynia żaroodpornego.Farsz z kaszy i mięsa zawijamy w liście kapusty i układamy w naczyniu żaroodpornym.
Wszystkie składniki zalewy gotujemy przez kilka minut. Zalewę wlewamy do naczynia z gołąbkami. Na gołąbkach kładziemy warstwę liści kapusty (zapewni to, że gołąbki się nie przypalą). Naczynie przykrywamy pokrywką i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni C. Pieczemy 60 minut od momentu, gdy woda w naczyniu żaroodpornym zacznie delikatnie bulgotać, jednocześnie w tym momencie zmniejszamy temperaturę do 160 stopni C.
Gdy już wyjmiemy gołąbki z piekarnika możemy na bazie zalewy przygotować sos. Odlewamy 4 chochelki płynu do garnka, dodajemy kilka łyżek koncentratu pomidorowego i gotujemy. Łyżkę mąki mieszamy z odrobiną zimnej wody i zagęszczamy nią sos. Gotujemy kilka minut mieszając.
Gołąbki podajemy polane sosem. Smacznego!



1 komentarz: