czwartek, 25 lutego 2016

CRÊPES SUZETTE

Najbardziej znane francuskie naleśniki- Crêpes Suzette to prawdziwy raj dla podniebienia. Istnieje kilka wersji historii powstania ich przepisu. Dla mnie najciekawsza jest ta, mówiąca że powstały one w wyniku błędu czternastoletniego pomocnika kuchennego Henriego Charpentiera, pracującego w restauracji Hetel de Paris w Monte Carlo. Miał on przygotować deser dla księcia Wali, późniejszego króla Wielkiej Brytanii, Edwarda VII oraz jego towarzyszki o imieniu Suzette, którzy pewnego letniego popołudnia przybyli do hotelowej restauracji. Henri był jeszcze bardzo młody, a co za tym idzie nieuważny i nieostrożny, dlatego też w czasie przygotowywania sosu do naleśników przypadkiem podpalił zawartość patelni. Była to prawdziwa katastrofa, goście czekali na deser i nie było czasu na rozpoczęcie wszystkiego od początku. Załamany Henri spróbował przypalonego sosu, a jego kubki smakowe oszalały z zachwytu. To było to! Właśnie żywego ognia brakowało, by wszystkie składniki połączyły się w tak niezwykły sposób. Bez namysłu zanurzył naleśniki w sosie, skropił dodatkowo alkoholem i podpalone podał swoim zacnym gościom. I tak na cześć urodziwej towarzyszki księcia naleśniki zostały nazwane Crêpes Suzette. Wiele lat później w swojej autobiografii Henri tak wspominał chwilę, kiedy skosztował swojego wynalazku:  "Pomyślałem, że jest to najrozkoszniejsza melodia słodyczy, jaką kiedykolwiek smakowałem".




 Składniki:
Ciasto na naleśniki:
500 ml mleka
2 jajka
250 g mąki pszennej
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
szczypta soli
2 łyżki skórki otartej z pomarańczy
odrobina oleju do smażenia naleśników

Sos pomarańczowo-karmelowy:
3 duże pomarańcze
50 g masła
40 g cukru trzcinowego
sok wyciśnięty z pomarańczy po ich filetowaniu
skórka otarta z 2 pomarańczy
50-80 ml likieru pomarańczowego
Przygotowanie:
Miksujemy mleko i jajka, dodajemy cukier z wanilią, szczyptę soli, skórkę z pomarańczy i stopniowo dodajemy mąkę, cały czas mieszając. Ciasto powinno mieć jednolitą konsystencję. Odstawiamy ciasto do lodówki na około 30 minut. Przed smażeniem smarujemy patelnię cienko olejem, np. za pomocą pędzla kuchennego. Na rozgrzanej patelni smażymy cienkie naleśniki. Lekko ostudzone naleśniki składamy na 4 części, w tzw. chusteczkę.

Pomarańcze wyparzamy i ocieramy z nich skórkę. Po otarciu skórki i obraniu pomarańcze filetujemy (wycinamy z nich segmenty bez błonek). Po resztek pomarańczy, które zostaną nam po filetowaniu, wyciskamy sok.

Na rozgrzanej patelni karmelizujemy cukier- na suchej patelni rozpuszczamy cukier, a gdy się rozpuści dodajemy 40 g masła (10 zostawiamy na później) i mieszamy aż się rozpuści. Na patelnię z gotowym karmelem kładziemy złożone w chusteczkę naleśniki i delikatnie je podsmażamy w karmelowym sosie z obu stron. Gdy naleśniki są już podsmażone na patelnię wlewamy sok i dodajemy skórkę z pomarańczy. Całość smażymy na średnim ogniu przez około 3-4 minuty, w tym czasie sos powinien nieco zgęstnieć.

Ostatnim etapem jest dodanie likieru i flambirowanie czyli podpalenie alkoholu. Zwiększamy płomień lub moc kuchenki, wlewamy na patelnię likier i gdy zacznie mocno parować podpalamy płyn na patelni, bardzo przy tym uważając!!!
Gdy alkohol się wypali przekładamy naleśniki na talerz, zostawiając na patelni sos. Na patelnię do sosu wkładamy przygotowane cząstki pomarańczy i resztę masła. Smażymy przez chwilę, aż masło roztopi się i połączy z sosem.

Gorącymi kawałkami pomarańczy dekorujemy naleśniki i polewamy sosem.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz