sobota, 24 stycznia 2015

Sernik nowojorski

O jego smaku decydują dwa składniki: kremowy ser Philadelphia i słodko-słone ciasteczka Digestive. Przy tradycyjnym serniku ważne jest połączenie masła z dużą liczbą żółtek, potem twaróg i ubita piana z białek. Tak przynajmniej wygląda większość przepisów na sernik. W przypadku sernika nowojorskiego ser musi mieć co najmniej 20 proc. tłuszczu, ważna jest też śmietana, jaja i brak masła, co powoduje, że jest on cięższy, wilgotny, kremowy i aksamitny. Nie ma też charakterystycznej brązowej skórki. Z wierzchu jest biały i płaski jak stół. Prezentuję dzisiaj mój urodzinowy sernik nowojorski, pierwszy sernik na blogu i pierwszy, jaki upiekłam. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że był idealny. Moi goście mogą to potwierdzić.



Składniki:
Spód:
280 g ciasteczek digestive (lub herbatników), pokruszonych
140 g roztopionego masła
Masa serowa:
900 g serka kremowego typu philadelphia lub twarogu mielonego przynajmniej dwukrotnie
250 g drobnego cukru do wypieków
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1,5 łyżeczki soku z cytryny
3 duże jajka
1 żółtko
200 ml kwaśnej śmietany 18%
Polewa:
220 ml kwaśnej śmietany 18%
1 łyżka drobnego cukru
2 łyżeczki soku z cytryny
Przygotowanie:
Spód: Ciasteczka rozdrabniamy blenderem na piasek i mieszamy z roztopionym masłem. Spód tortownicy o średnicy 23 cm wykładamy papierem do pieczenia, tak aby brzegi papieru wystawały poza formę. Tortownicę z zewnątrz owijamy dokładnie folią aluminiową, minimum dwa razy. Sernik będziemy piec w kąpieli wodnej, dlatego musimy dokładnie zabezpieczyć go przed dostaniem się wody do środka. 
Masą ciasteczkową wykładamy dno tortownicy, dociskamy, wyrównujemy i chłodzimy 30 minut w lodówce.
Masa serowa: Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Wszystkie składniki umieszczamy w misie miksera i miksujemy na gładką masę, ale niezbyt długo, by niepotrzebnie nie napowietrzać masy serowej. Napowietrzony sernik mocno urośnie, a potem opadnie. Sernik nowojorski po upieczeniu powinien być płaski jak stół.

Masę serową wylewamy na schłodzony ciasteczkowy spód.
Jak już wspominałam, sernik będzie pieczony w kąpieli wodnej. Gotujemy więc wodę w czajniku. Formę z sernikiem (owiniętą z zewnątrz folią aluminiową) umieszczamy w większej formie lub naczyniu żaroodpornym, do którego wlewamy gorącą wodę do połowy wysokości formy z sernikiem. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C. Wstawiamy formę z sernikiem i pieczemy przez 10 minut. Po tym czasie obniżamy temperaturę do 110 stopni C i pieczemy kolejne 60 minut, lub dłużej, do momentu, aż cała powierzchnia sernika będzie ścięta i sprężysta (sprawdzamy dotykając delikatnie patyczkiem powierzchnię sernika na środku).
Wyłączamy piekarnik, sernik pozostawiamy w nim do przestudzenia na 1 godzinę, lekko uchylamy drzwi piekarnika. Po godzinie wyjmujemy z piekarnika i studzimy w formie.

Polewa: Wszystkie składniki polewy mieszamy do gładkości. Polewą z kwaśnej śmietany smarujemy sernik równo na całej powierzchni. Chłodzimy w lodówce przez minimum 12 godzin.







8 komentarzy:

  1. Zbieram się i zbieram, żeby go upiec i zebrać nie mogę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nosiłam się z zamiarem upieczenia tego sernika kilka miesięcy. Nie jestem specjalistką od ciast, ale po udanym debiucie myślę, że sernik będzie hitem jeszcze nie jednej imprezy.

      Usuń
  2. Jeden z moich ulubionych serników :) Cudownie się u Ciebie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo dziękuję! Teraz to także mój ulubiony.

      Usuń
  3. Jak 1.raz, to muszę pogratulować :) ! Widać cukierniczy talent, więc trzeba go rozwijać :). Bez dwóch zdań! Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cukierniczy talent siebie nie podejrzewałam, ale może warto nad nim popracować? Bardzo dziękuję za miłe słowa i życzenia. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. No to coś innego niż taki klasyczny sernik. A te ciasteczka - digestive - gdzie można by je kupić? Chciałbym zrobić taki "bez zamienników" bo to chyba już jest nie ten smak, gdy coś się zamienia :) Tak patrzę na tą truskawkę - no i domyślam się, że dekoracja jej właśnie wymagała ;) To pewnie taka, którą teraz w sklepach mamy - czyli produkt truskawkopodobny ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasteczka digestive kupiłam w Almie. Co do truskawek, to rzeczywiście takie dostępne teraz w sklepach. Bez szału, ale pachniały przyjemnie, dlatego się skusiłam. A sernik zdecydowanie wyjątkowy! Pozdrawiam!

      Usuń