czwartek, 19 września 2013

Naleśniki a'la Gundel

Naleśniki, jako dobro narodowe, przypisują sobie Francuzi, Włosi, Czesi i oczywiście Węgrzy. Trudno wskazać, kto pierwszy smażył cienkie placki, ale z pewnością te najsłynniejsze powstały na Węgrzech.
Palacsinta czyli naleśniki to najpopularniejszy węgierski deser. Węgrzy podają je z owocami, konfiturami, twarożkiem, bakaliami i orzechami. Można je kupić w wielu budkach w Budapeszcie, Tokaju, czy nad Balatonem. Jednak na całym świecie znane są naleśniki a'la Gundel, nadziewane kremem orzechowym z rodzynkami i rumem, polane czekoladowym sosem, a następnie skrapiane spirytusem, zapalane i podawane płonące! Wymyślił je Karol Gundel, jeden z najznamienitrzych węgierskich kucharzy. Talent kulinarny i zmysł gastronomiczny odziedziczył po ojcu- Janosu, który był mistrzem komponowania potraw i założycielem Restauracji Gundel w Budapeszcie. Syn kontynuował dzieło ojca, a poza naleśnikami do historii przeszły wymyślone przez niego suflety z gęsich wątróbek. To jemu kuchnia węgierska zawdzięcza niepowtarzalne przepisy i sławę, którą zyskał na całym świecie.
Gundel palacsinta serwowane są w restauracjach na całym świecie. Mają lekko rumowy aromat, są polane czekoladą i należą do najbardziej wyrafinowanych deserów. Błędem byłoby sadzić, że kuchnia węgierska składa się z samej papryki i mięsa. Wprawdzie rzadziej mówi się o madziarskich deserach, jednak są one równie smaczne i pomysłowe jak przystawki i dania główne.



Składniki:
150g mąki
2 jajka
1 żółtko
1 1/4 szklanki mleka (310ml) 1,5% tłuszczu
1 łyżeczka cukru pudru
szczypta soli
150g mielonych orzechów laskowych
1/4 szklanki mleka (60ml)
2 łyżki rumu
125g cukru
2-3 łyżki rodzynek
szczypta startej skórki z cytryny
1 łyżka soku z cytryny
50g roztopionego masła
 
Sos czekoladowy:
1 szklanka mleka (250ml)
125g mlecznej czekolady
125g gorzkiej czekolady
1 opakowanie cukru waniliowego
1-2 łyżki rumu
Przygotowanie:
Mąkę mieszamy z solą i cukrem pudrem. Trzepaczką mieszamy mleko z mąką. Dodajemy jajko oraz żółtko i znowu mieszamy. W razie potrzeby  masę  przecieramy przez sitko, aby nie było grudek.
Z ciasta smażymy bez tłuszczu na teflonowej patelni 12 cieniutkich naleśników.
Orzechy mieszamy z mlekiem, cukrem, rumem, sokiem z cytryny, skórką z cytryny i rodzynkami. Tym nadzieniem smarujemy cienko każdy naleśnik, zawijamy i układamy obok siebie w formie posmarowanej roztopionym masłem.
Naleśniki smarujemy resztą masła i pieczemy około 15-20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.
 
Sos czekoladowy:
Czekoladę kroimy na kawałki i rozpuszczamy w podgrzanym mleku. Dodajemy cukier waniliowy i rum, mieszamy. Aby uzyskać pożądaną konsystencję, mieszaninę możemy według uznania rozcieńczyć wodą.
Układamy po dwa naleśniki na talerzu i polewamy sosem czekoladowym. Pozostałą część sosu możemy podać oddzielnie.
 

 


1 komentarz:

  1. Uwielbiam naleśniki pod każdą możliwą postacią. :)

    OdpowiedzUsuń